Menu

sobota, 13 kwietnia 2013

Prolog 'Księżniczka i Gangster'

 
 
PROLOG – Księżniczka i gangster
Siedzę w rodzinnej jadalni. Ja i moi przybrani rodzice, którzy mnie nie kochają. Są straszni. Biją mnie codziennie jak nikogo obok nas nie ma, lecz kiedy ktoś przychodzi w gości- albo muszę iść do swojego „pokoju” albo muszę udawać ich grzeczną córeczkę, którą nie jestem. Nienawidzę takiego stanu. To wkurzające nie ma co. Nabieram na widelec kawałek pokarmu.
- Żenisz się.- mówi mi ojciec. Patrzę pusto w talerz. Upuszczam widelec. Trzynastoletnia ja mdleje z bezsilności. Nikt mnie nie łapie. Po co? Taką niezdarę? Tylko uprzykrzam im życie. Zsuwam się z krzesła- dopiero wtedy mnie łapią. Zauważam tylko jakiegoś chłopaka, który wchodzi do jadani. Widzę jego czarne źrenice i słyszę okrzyk zadowolenia „ojca”.
- Panie Uchiha!- teraz już ostatecznie mdleję. Uchiha, co? Zbliża się początek końca.

~~

2 komentarze:

  1. hmmm.... nie bardzo orientuję się o co dokładnie chodzi. Lekki chaos panuje w tym prologu choć ja nie zaliczam się do GENIUSZY pisania, aczkolwiek zwrot ciekawy tylko jak dla mnie zbyt wiele jeśli chodzi o domyślenie się czy to part HinaSasu SasuSaku....czy NaruHina..skoro widnieje taki obrazek:)

    Muszę poczekać na dalszy ciąg wydarzeń by wyrazić swoją szczerą opinię i nie to że cię obrażam. Po prostu trudno mi się wypowiedzieć na tak krótkim wstępie:)
    Jednak pisz dalej, z chęcią przeczytam.

    Pozdrawiam:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed "skoro" miało być : " Pewno tak " sorki wcięło mi kilka słów:)

      Usuń