sobota, 18 maja 2013

'Stracony Czas...' (SasuSaku)


Ile już minęło od powrotu Sasuke? Pół roku? Pięć miesięcy? Nie. Całe dwa lata. Teraz każde z nich ma po osiemnaście lat. Uwierzycie? Tacy starzy, a zachowują się jak dzieci. Sakura wciąż kłóci się z Sasuke i nie ma zamiaru się z nim godzić, czy nie uważacie, że zachowują się jak dzieci? Według mnie tak. Naruto i reszta wioski już dawno mu wybaczyła, tylko różowo włosa dziewczyna nie. Ów dziewczyna szła sobie spokojnie z zakupami w stronę domu w którym mieszka teraz... Sama... Jej rodzice umarli, a więc nie ma z kim mieszkać... Ściągnęła buty, rzuciła zakupy do kuchni i ułożyła się na kanapę. Po chwili zasnęła. Spała dwanaście godzin, kiedy nagle ktoś zaczął się do niej dobijając. Przetarła szybko oczy i ziewnęła. Wolnym krokiem otworzył drzwi. Poczuła jak jej się policzka rumienią. Nie spodziewała się nikogo. Zauważyła tylko kwiatki. Kto je trzymał, kiedy wyszła na zewnątrz, aby zobaczyć kto je przysłała zarumieniła się jeszcze bardziej. Cichym wielbicielem okazał się Sasuke. Śmiał się.
- Tak?- zapytała Sakura.
- Wyjdziesz gdzieś ze mną?- zapytał spokojnie. Dziewczyna wzięła do rąk kwiatki i zaczęła za nim podążać. Miał na sobie swój stary strój ninja. Zapewne musiał coś załatwić. Zawsze w nim chodził, kiedy miał takie sytuacje. Westchnęła. Zaczął przyspieszać, więc i ona musiała przyspieszyć. Po kilku chwilach pojawili się w starej kryjówce Orochimaru. Dziewczyna była przerażona. Nie rozumiała jak można wrócić do takiego miejsca. Chłopak westchnął i wciągnął powietrze. Z jego nóg wyszły dwa węże, które zaczęły pełzać obok nóg Sakury. Dziewczyna nie bała się, ponieważ przyzwyczaiła się do nich. Bardziej obawiała się Sasuke i tej kryjówki. Nie wiedziała, przecież czy coś nie może się stać w jakiejś chwili. Uśmiechnęła się szyderczo. Po chwili przewróciła się pod wpływem ciężkości Uchihy. Poczuła jego ciepły oddech na swojej skórze. Westchnęła cicho. Zaczęła się denerwować. Nie mogła zrozumieć co się z nim dzieje.
- Kocham Cię...- powiedział do niej cicho i pocałował ją namiętnie. Węże oplotły jej ręce przytrzymując ją. Sasuke zaczął powoli ściągać z siebie białą bluzę. Wyjął kunai z torby. Nad lewą piersią dziewczyny narysował nim (kunai'em) znak jego klanu. Spływała po jej ciele krew. Bolało ją to. To było straszne uczucie. Po chwili uspokoiła się.
Węże zniknęły, a ona mogła spokojnie się ruszać. Położyła ręce na ziemi. Nadal nie mogła się ruszać. Czarnowłosy wcisnął do jej ust swój język i zaczął ją całować. Penetrował się jej wnętrzem. Szybkim ruchem ściągnął z niej bluzkę. Nie miała stanika, więc dosyć szybko ujrzał jej małe, dziewczęce piersi. Wziął je do rąk i zaczął masować. Trwali tak pięć minut, kiedy w końcu mógł zniżyć do piersi dziewczyny usta. Przygryzał każdy z jej dwóch sutków. Bawił się nimi językiem. Przyśpieszył, a ona jęczała coraz głośniej. Coraz bardziej zaczynało jej się to podobać. Ściągnął z niej szybko i boleśnie sukienkę, wraz z spodenkami. Uśmiechnął się, kiedy zauważył czerwone stringi , które dodawały jej sexowności. Uśmiechnął się szczerze. Ściągnął ostatnią część ubrania. Zatopił się w jej łechtaczce. Nie mógł po prostu nie potrafił z niej wyjść. Spodobało mu się to. Dziewczyna nagle doszła. Chłopak połknął maź i nie zważając na nic wsadził do jej dziurki jeden palec. Jęknęła głośniej. Zaczął nim poruszać. Wplotła w jego włosy ręce co dodało mu otuchy. Nagle podniósł się i przybliżył usta do jej ucha.
Podoba Ci się?- zapytał spokojnie, a ona pokiwała twierdząco głową. Znów się zniżył. Tym razem zatopił w jej kobiecości swój język.
Było jej cudownie. Nigdy jeszcze nie znała takiego uczucia. Był to jej pierwszy raz... Włożył w nią dwa palca. Krzyk było słychać. Zabolało ją to. Westchnęła zrezygnowana. Włożył dość szybko i trzeci palec. Krzyknęła głośno. Rozchylił jej nogi i wyciągnął swoją męskość ze spodni. Zaczął ją przybliżać do dziewczyny. Wygięła w łuk, kiedy w końcu jego członek był w niej. Zaczął się poruszać i podskakiwać. Kochał ją... Poczuł to... Rozpłynął się w niej. Doszedł. Upadł zrezygnowany na podłogę po chwili poczuł, że jest całkowicie nagi. To Sakura go rozebrała. Bawiła się jego sutkami. Spodobało jej się kochanie się z Sasuke. Nigdy jeszcze nie było jej tak dobrze, przy żadnym chłopaku. Zaczęła zabawę jego członkiem. Cicho jęczał. Przejechała po nim ręką, a potem językiem. Wtopił w jej włosy swoje ręce. Wzięła jego penisa do ust i zaczęła go sobie pchać do buzi. Wyglądało to jakby, chciała go połknąć. Sasuke spoglądał na nią. Po chwili znów prysnął. Była cała upaćkana w spermie. Widok ten był bardzo cudowny. Dodało to otuchy Uchisze. Westchnął i rękami przybliżył znów głowę Sakury do siebie. Jednak ona klęknęła przed nim, tak, że dłońmi była przy jego uszach, a kolanami przy jego biodrach.
Zlizuj...- powiedziała do niego, aby pozbył się reszty lepkiej substancji z jej ciała. Miała ją wszędzie, dlatego też Uchiha się zgodził. Lizał ją chętnie i bardzo namiętnie. Poczuł, że zaraz i ona znów dojdzie.
- Wypnij się.- powiedział. Klęknęła przed nim wypinając w jego stronę pupę. Chwycił jej biodra i brutalnie wsadził w nią swojego penisa, tak, że jej błona dziewicza została zerwana, a po jej udzie poleciała krew. Westchnęła zrezygnowana. Upadła, lecz on nadal chciał więcej.
- Ja już nie dam rady...- powiedziała do niego smutna.
- Wierzę w ciebie.- stwierdził całując ją namiętnie w słodkie usta ukochanej. Teraz to on leżał, a ona brutalnie na niego usiadła. Zaczęła podskakiwać i krzyczeć na zmianę. Góra, dół, góra, dół i tak cały czas, dopóki razem nie doszli. Ostatni raz doszli w tym samym momencie. Położyła się na nim, nie wyjmując jego penisa ze swojej dziurki. Wzdychała ciężko tak jak on. Ostatnim tchem zrobił na jej szyi malinkę. Po namiętnym pocałunku i długim odpoczynku ubrali się i wyszli z kryjówki. Byli szczęśliwi. W końcu zaspokoili swoje pragnienia względem drugiej, ukochanej osoby.
- Musimy nadrobić stracony czas...- stwierdził Uchiha.
- Seks rano i w nocy o godzinie szóstej i dwudziestej drugiej.- powiedziała Sakura- Będę na ciebie zawsze tutaj czekała.
- Mam nadzieję.- szepnął jej na ucho i uszczypnął w tyłek.
- Mrrr...- zamruczała i pomacała go po kroczu. Ryknął cicho.
- Kocica.- odpowiedział i pocałował ją po szyi.
- Mój ty lwie.- powiedziała obracając się do niego. Pocałowała go namiętnie.

- Kurwa mać! Jak to mógł być sen!?- krzyknęła Sakura- To było takie realne! Ja pierdolę! Muszę iść do Sasuke! On mnie na milion procent zrozumie! Grh! Ale co ja mu kurwa powiem... A no cześć wiesz co mi się śniło?! Uprawialiśmy seks! Jestem chujowa!- krzyknęła na siebie i nagle poczuła ukłucie nad lewą piersią- Czyżby?- zapytała i podeszła do lustra. Odsłoniła swoją bluzkę i wtedy ujrzała bliznę- Yatta! A więc to nie był sen!
THE END!
Od autorki: No i jak moje pierwsze hentai SasuSaku? Ejj.. Nawet nie wiem ;/ No i jak wam się podobało ? Mi bardzo kurwa :p a obrazek *____* Ja pierdole *......,*

2 komentarze:

  1. Hmmm, opoko super, tyle tylko że na początku się z nią kochał no i nastał czas na lodzika, a po nim piszesz że on kocha się z nią ponownie pierwszy raz , że traci dziewictwo. Jest super tylko chyba wątek mi umyka? Tak czy siak doczytałam się zrozumienia;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Sorry, ale niemiło mi się to czytało. Hentai... ehh.. jakby to powiedzieć... było słabe. I pod koniec notki było za dużo przekleństw (w tym co Sakura mówi itp). Opowiadanie zdecydowanie za krótkie mogłaś trochę rozwinąć tą całą sytuację, ulepszyć i lepiej ją zinterpretować. Moim zdaniem opowiadanie jest słabe, ale i nie najgorsze. Moja ocena to 3/10

    OdpowiedzUsuń

Etykiety:

FugaMiko (4) Hinata (1) Itachi (7) ItaSaku (55) ItaSasu (1) KakaAnko (1) KakaSaku (2) MadaSaku (2) MadaSakuIta (2) Minakushi (2) Naruto (1) Sakura (8) Sasosaku (2) SasuIno (1) Sasuke (5) SasuSaku (2) yaoi (1) Zamówienie (25)
layout by Sasame Ka